MARCINIAK: CHCĘ BYć JAK DANI ALVES
Aktualności, 21/12/2009

- Każdy trener powie, że lubi piłkarzy uniwersalnych, ale potem wystawia specjalistów od danej pozycji na boisku. Dlatego chcę być rozpoznawany jako lewy obrońca, który lubi grać ofensywnie. Nie taki, który tylko kopie po nogach - mówi Artur Marciniak, który przez najbliższe pół roku będzie piłkarzem Warty Poznań.
 

Artur Marciniak jest znany kibicom w Poznaniu z występów w Lechu, gdy wiosną 2006 r. był podstawowym piłkarzem jedenastki trenera Czesława Michniewicza. 22-letni piłkarz ostatnie trzy lata spędził w Bełchatowie, jednak w GKS zagrał tylko jedenaście meczów w ekstraklasie. Wiosną 2010 r. Marciniak znów będzie grał w Poznaniu - Warta właśnie wypożyczyła go z Bełchatowa.

BARTOSZ NOSAL: Twoje przyjście do Warty jest dość niespodziewane.

ARTUR MARCINIAK: Sprawy potoczyły się bardzo szybko. A zaczęło się od przypadkowego spotkania z Tomkiem Magdziarzem [kapitan Warty - przyp. red]. Okazało się, że Warta potrzebuje bocznych obrońców, a ja na tej pozycji grałem najwięcej i w Lechu, i w Bełchatowie. Rozmowy były konkretne, a ja bardzo chciałem znów grać w Poznaniu. W końcu tu się urodziłem i zaczynałem grać w piłkę. Tu mam rodzinę i narzeczoną.

A gdyby Warta odezwała się latem, też byłbyś tak zdecydowany?

- Przed sezonem nie miałbym za wiele do powiedzenia. Trener Rafał Ulatowski bardzo długo chciał mieć do dyspozycji wszystkich piłkarzy, którzy są w kadrze. Dopiero pod koniec okresu transferowego zasugerowano mi wypożyczenie do innego klubu. Ale wtedy już większość drużyn miało skompletowane kadry, a na dodatek pech chciał, że złapałem kontuzję.

W Bełchatowie nie grałeś u kilku szkoleniowców. Uważasz, że na pobycie w Bełchatowie coś zyskałeś?

- Najwięcej występowałem u trenera Jana Złomańczuka, który prowadził jednak zespół tylko przez chwilę. Na pewno nie jestem z tego zadowolony, z tego, co osiągnąłem w Bełchatowie. Widziałem swoją niemoc. Młodzi piłkarze często trafiają na ławkę w momencie, gdy wymaga się od nich więcej niż tylko bycia talentem. Teraz jednak liczę na grę w Warcie i ci, którzy pamiętają mnie z gry w Lechu, będą mogli ocenić, czy zrobiłem krok do przodu, czy do tyłu.

Warta ma nowego trenera, Marka Czerniawskiego. Co odpowiesz, gdy zapyta, gdzie chciałbyś grać?

- Że mogę grać wszędzie oprócz bramki. Ale też poproszę go, by brał mnie pod uwagę na jedną, konkretną pozycję. Każdy trener powie, że lubi piłkarzy uniwersalnych, ale potem wystawi specjalistów od danej pozycji na boisku. Lubiłem występy w pomocy, ale gra na boku obrony już weszła mi w krew. Chciałbym być rozpoznawany jako lewy obrońca, który gra ofensywnie. Nie chcę tylko stać z tyłu i kopać rywali po nogach.

Ktoś może powiedzieć, że na tę pozycję masz za słabe warunki fizyczne.

- Mój wzór to Dani Alves z Barcelony. Też jest mały i zwinny, a do tego wykorzystuje swoją brazylijską technikę. W Bełchatowie okrzepłem fizycznie i wiem, jak trzeba walczyć z większymi ode mnie zawodnikami. Różnice w warunkach mogę zniwelować właśnie dzięki szybkości czy zwinności.

Wypożyczenie do Warty potrwa pół roku. Chcesz zostać tu na dłużej czy przez dobrą grę utorować drogę do jedenastki GKS?

- Przez te sześć miesięcy przede wszystkim chcę grać w piłkę. O tym, co dalej, będę się martwił latem.

Warta to jednak nie ekstraklasa, w klubie się nie przelewa.

- Za to plusem może być fakt, że presja będzie mniejsza. Grałem przeciwko Warcie jako zawodnik rezerw Lecha. I wiem, że obecna sytuacja w Warcie jest o niebo lepsza. Zresztą, Bełchatów podszedł bardzo przychylnie i oba kluby podzielą się wypłacaniem mojego kontraktu. A na propozycje z ekstraklasy, nie czarujmy się, nie miałem co liczyć.

Czy wciąż powrót do Lecha jest twoim marzeniem?

- Na pewno byłoby miło. A na razie spotkam w Warcie Piotrka Reissa, Tomka Magdziarza czy Artura Bartkowiaka, których znam z Lecha.

Kibice w Poznaniu pamiętają, że grałeś i trenowałeś w Lechu, a jednocześnie miałeś dobre wyniki w szkole.

- Teraz jestem na trzecim roku studiów, w czerwcu będę bronił licencjatu z zarządzania. Dzięki nauce nie nudziłem się, gdy byłem sam w Bełchatowie. Zajmowała mi jakieś dwie godziny dziennie, do Łodzi jeździłem na same egzaminy. Od piątego semestru studiuję już w Poznaniu.

Przełamuję stereotyp niewykształconego piłkarza. Ale nie bezinteresownie, dzięki temu mam ulgowe bilety na tramwaj (śmiech).

Wykształcony młody człowiek ma o czym porozmawiać w szatni z innymi piłkarzami?

- Nie ma z tym problemu. Zresztą, to nie jest tak, że piłkarze nie są inteligentni. Po prostu sporym wyczynem organizacyjnym jest pogodzenie nauki i wyczynowego uprawiania sportu. A w Bełchatowie kilku chłopaków, jak Jacek Popek, Edek Cecot, Darek Pietrasiak czy Paweł Magdoń uczą się, ale na trenerów.

Za to dzięki piłce porozumiewasz się w języku hiszpańskim.

- Grając w Lechu, na wyjazdach mieszkałem w jednym pokoju z Henrym Quinterosem. Chciałem mu pomóc w komunikacji z drużyną, więc podłapałem podstawowe hiszpańskie słówka, potem kolejne... A gdy trafiłem do Bełchatowa, szybko zaprzyjaźniłem się z Hondurasyjczykiem Carlo Costlym, który wtedy też był nowym zawodnikiem. To, że Carlo nie nauczył się polskiego, biorę na siebie (śmiech). Bo choć kolejni trenerzy wściekali się, że tego nie robi, dzięki mnie po prostu nie musiał.


Źródło: http://www.gazeta.pl/
[Wydrukuj Newsa] | [Wyślij Newsa] 
POZOSTAŁE WIADOMOŚCI
06/09/2010 : Szkoda dwóch punktów
03/09/2010 : Po trzeci triumf
30/08/2010 : Zielona sinusoida
26/08/2010 : Żegnaj Pucharze
23/08/2010 : Pogrom faworyta!
18/08/2010 : ŁKS to wyzwanie
31/07/2010 : Powrót Zielonych emocji!
28/07/2010 : Trener Warty w redboxtv.pl
23/07/2010 : Nowa koszulka Zielonych
21/07/2010 : Wygrany sparing z Lechią
17/07/2010 : Dwie sparingowe wygrane
14/07/2010 : Dawnych wspomnień czar
12/07/2010 : Strugar - dzięki!
10/07/2010 : Polonia gromi, a kadra za tydzień
07/06/2010 : Spadkowicz pogrąża Czerniawskiego
02/06/2010 : 468 kibiców świadczących o...
01/06/2010 : Warta - Górnik live!
28/05/2010 : Górnik - Warta 2:3! Brawo!
26/05/2010 : Górnik - Warta live!
24/05/2010 : Piłka wodna i kibice


TABELA I LIGI
1 Podbeskidzie B-B 6 14
2 GKP Gorzów Wlkp 6 13
3 Sandecja Nowy Sącz 6 13
4 Flota Świnoujście 6 11
5 Górnik Polkowice 6 11
6 ŁKS Łódź 6 11
7 Piast Gliwice 6 10
8 Warta Poznań 6 9
9 MKS Kluczbork 6 9
10 Górnik Łęczna 6 9
11 Ruch Radzionków 6 8
12 Pogoń Szczecin 6 7
13 Odra Wodzisław 6 7
14 Kolejarz Stróże 6 6
15 KSZO Ostrowiec Św, 6 4
16 GKS Katowice 6 2
17 LKS Nieciecza 6 1
18 Dolcan Ząbki 6 1

Na skróty
Terminarz Warty - wiosna 2010
Telewizja internetowaRED BOX
Projekt i wykonanie: Impact Consulting Sp. z o.o. | Statystyki piłkarskie - Ligol.pl | MŚ 2010 - FootballClub